Lokalizacja: Strona główna >> Polska w kleszczach niemieckich
Polska w kleszczach niemieckich
16 marca 1939 Hitler podpisał ustawę o wcieleniu Czech i Moraw do Rzeszy oraz ogłosił objęcie ,,opieki" nad państwem słowackim. ,,Gazeta Polska" powitała przychylnie włączenie Czech i Moraw do Rzeszy, uznając, że Czechosłowacja była tworem sztucznym, zbudowanym przez konferencję wersalską . Natychmiast też oficjalna prasa polska przystąpiła do obrony polskiej polityki zagranicznej, odrzucającej w przeszłości każdą myśl zbliżenia polsko-czechosłowackiego. W tym celu „Gazeta Polska" przedrukowała fragment artykułu „Kuriera Porannego", w którym czytamy m. in.: „Czechosłowacja... nie potrafiła prowadzić polityki umiaru i równowagi wobec sąsiadów, rzucała się na «wielkie» rzeczy, prowokowała, groziła, a gdy przyszła chwila próby, walczyć nie umiała... Obecnie wypadki potwierdzają w pełni pogląd, że Czechy nie były partnerem, na którym byłoby można się oprzeć, na którego byłoby można liczyć"
W marcu 1939 sytuacja międzynarodowa Polski znacznie się pogorszyła. Przestała istnieć Czechosłowacja, a cały jej potencjał ekonomiczny przeszedł w ręce Niemiec. Wzrosło zagrożenie niepodległości Polski ze strony III Rzeszy. Pierwszą próbę pełniejszej oceny sytuacji podjęła „Gazeta Polska" 25 marca 1939, jednocześnie z obroną rzekomo realistycznej i dalekowzrocznej polskiej polityki zagranicznej. „Rozumiemy dzisiaj doskonale -— pisała «Gazeta Polska» — do jak fatalnych następstw doprowadzić nas mogła błędna ocena siły pewnego państwa (czyli Czechosłowacji) które nam polecano ze strony bardzo możnych partnerów i wielkich potęg, jako sojusznika w czasie pokoju i niezawodnego towarzysza broni w czasie wojny. Do jak katastrofalnych następstw mogła doprowadzić mylna ocena tego elementu, stało się jasne dzisiaj, kiedy to państwo przestało istnieć... Jest rzeczą niezmiernie ważną i stanowiącą bezwzględny nakaz realizmu politycznego unikać jednostronności i nie ulegać hipnotyzmowi jednego jakiegoś niebezpieczeństwa i jednego problemu, podczas gdy prawda życia zawiera ich w sobie więcej". Trudno się dziwić „Gazecie Polskiej", że nie stwierdzała faktu, iż jednym z czynników przygotowujących upadek Czechosłowacji była właśnie polska polityka zagraniczna. Ale można i należy co najmniej dziwić się, że w dalszym ciągu pomniejszała niebezpieczeństwo grożące Polsce ze strony III Rzeszy, nawet jeśli czyniła to tylko ze względów taktycznych. Wobec tego przyjąć należy że taka postawa wynikała z ignorancji i braku zainteresowania faktyczną sytuacją międzynarodowa. Dzięki temu obóz sanacyjny poprzez swój organ prasowy mógł wygłaszać swoje tezy nie zawsze oparte na racjonalnej kalkulacji rzeczywistości.
